Błękitna Wstęga Jezior Wdzydzkich

Drukuj
Odsłony: 19893
17.08.2013 XV Błękitna Wstęga Jezior Wdzydzkich

 
   Sobota 17-go siepnia 2013. Przystań JK "Portowiec" w Gołuniu. Ostatnie przygotowania przed "Regatami o Błękitną Wstęgę Jezior Wdzydzkich". W porannym wietrze łopocze wielka gala flag kodu sygnałowego wystawiona na maszcie klubowym.  ciepło 20-23st.C.

Wczorajsza prognoza pogody w windfinder.com dla pobliskiego Borska (lotnisko) zapowiada brak zachmurzenia i opadów oraz południowy wiatr o sile 4st.B, a w podmuchach do 5st.B

 Zgodnie z programem o 8.30 Komisja Regatowa gotowa do przyjmowania jachtów do regat. Z kolumn na pokładzie "estradowej" DZ-ty słychać szanty. Około 9.30 pierwsi zgłaszający, po 10 zaczyna się ruch. Do zamknięcia zgłoszeń o 10.30 (dead time) przyjęto 40 jachtów -chyba sędzia to przewidział, bo przywiózł po 40 wydrukowanych formularzy zgłoszeń i instrukcji żeglugi. Brak na przystani kompa z drukarką, a zapewniano, że będzie, uniemożliwia publikację listy startowej.

O 11.00 przed hangarem odprawa sterników. Omówiony zostaje komunikat o wystawionych trasach wyścigów, potem oczywiście padają pytania np. "jakie będą sygnały startowe?" itp. świadczące o niezapoznaniu się z Instrukcją Żeglugi -połowę odostępnionych instrukcji nie pobrano. Ponadto sędzia omówił zasady bezpieczeństwa w tych regatach zwracając uwagę, wobez nie których wpisów na wdzydzkim forum po ubiegłorocznych regatach - na przepis 4 PRŻ i zapisy zał.7 rozporządzenia o imprezach sportowo-rekreacyjnych, że to obsada jachtu podejmuje decyzję o idziale i kontynuowaniu wyścibu w regatach. Następnie krótka odprawa z załogami zabezpieczającymi regaty i na start.
Nieoczekiwana awaria silnika statku KS wymusiła holowanie na linię startu i dlatego start pierwszego wyścigu opóźnił się o kilkanaście minut. Pierwsze dwa wyścigi "pucharowe wdzydzkie" odbywały się na trasie nieregularnego trójkąta wystawionego na zatoce nad którą mamy przystań. Pogoda "żeglarska" zgodna z prognozą -dobra "czwórka". Najpierw startowały Omegi i "sporty", po 5 min. jackty T1 i po kolejnych 5 min. jachty T2 i T3. Na mecie, krótszej od linii startu były trudności w identyfikacji tych jachtów, które deklarowane oznakowanie (numer startowy, nazwa) "ukryły" pośród dużych napisów reklamowych. W tym wyścigu wystartowało ogółem 36 jachtów. Start do drugiego wyścigu rozpoczął się 10 min. po zakończeniu wyścigu pierwszego. Chyba te część regat wygrali Ci, którzy mieli wygrać - nie było protestów i próśb o zadośćuczynienie. Odnotowano tylko jedną wywrotkę - sternik, w asyście łodzi zabezpieczenia, sam podniósł jacht i kontynuował wyścig.


Po mecie drugiego wyścigu część jachtów, w tym również załogi klubowe, trwale zacumowała, bądź wyciągnęła swoje jachty na brzeg ignorując wyścig główny "o Błękitną Wstęgę". Start do tego wyścigu nastąpił 15 min. po poprzednim. Wystartowało 12 jachtów. Był to wyścig "australijski" - zwyciężą pierwszy na mecie, nie ma ograniczeń w swobodzie żeglowania, można stawiać dowolne żagle. Boja zwrotna była w zachodniej części Jeziora Gołuńskiego. Jako pierwsza na metę wpłynęła załoga Omegi "Mipro", którą sterował Michał Ruciński. Na ostatnim odcinku z wiatrem wyprzedziła załogę żeglującego pod genakerem kabinowego "Tryma", którym sterował Dawid Matysiak.


Na przystani trwała żeglarska biesiada z grochówką i "złotym napojem", zaś niektórzy żeglarze zaczęli trening przed "regatami nalewek" zapowiedzianymi w przyszłą sobotę. Komisja dokonała klasyfikacji emitując oczwyiście tylko pojedynczy, ręcznie napisany egzemplarz wyników. Wobec słabnącego wiatruw pobliżu przystani przeprowadzono odroczone uprzednio wyścigi "Optimistów". Wystartowały 4 jachty. O 18.00 z pokładu DZ-ety ogłoszono oficjalne wyniki. Najpierw najmłodsi otrzymali puchary i upominki. Następnie po trzy zwycięskie załogi poszczególnych klas otrzymały puchary przy dźwiękach "We are the champions", oraz także zwycięskie załogi wyścigu głównego "O błekitna Wstęgę Jezior Wdzydzkich". Losowanie przez "Sierotkę Marysię" upominków wśród załóg wszytskich uczestniczących jachtów zakończyło część oficjalną regat. Rozpoczęła się trwająca do głębokiej nocy zabawa. Były tańce na trawie i na pokładzie DZ-ty pod jej żaglami. 
 

Sponsorami regat byli: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A., "WUŻ" Port and MAritime Services Ltd. Sp. z o.o. Gdańsk, Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" Portu Gdańskiego, Nadeleśnictwo Kościerzyna oraz ZROB Stanisław Repliński.

 

 

Joomla Themes designed by Web Hosting Top